Atak  Armii Czerwonej  nad ranem 17 września 1939 roku na Polskę był olbrzymim zaskoczeniem. Dokonując niczym nie sprowokowanej agresji na Polskę  ZSRR złamał cztery wiążące go umowy międzynarodowe: traktat ryski z 1921 roku o granicy polsko- sowieckiej, protokół Litwinowa z 1929 roku o wyrzeczeniu się wojny jako środka rozwiązywania sporów, pakt o nieagresji z Polską z 1932 roku, przedłużony w 1934 roku (miał obowiązywać do koca 1945 roku), a także konwencję londyńską  z 1933 roku o definicji agresora. Wojska sowieckie  zgrupowane w dwa Fronty: Białoruski i Ukraiński, miały jak najszybciej dotrzeć do linii rzek Narew, Bug, Wisła, San. Oznaczało to uniemożliwienie dalszej obrony i odcięcie walczących z Niemcami wojsk polskich od granic z Litwą, Węgrami i Rumunią.

 Prezydent RP i rząd nie zdecydował się na ogłoszenie stanu wojny z ZSRR. Brak jednoznacznego rozkazu Naczelnego Wodza dotyczącego stawiania oporu wkraczającym Sowietom doprowadził do dezorientacji oddziałów Wojska Polskiego we wschodniej części Polski.

Za oddziałami Armii Czerwonej na ziemie polskie wkroczyły oddziały NKWD , sowieckiej policji politycznej, dokonując  mordów ziemian, rządców, dzierżawców ziem, właścicieli fabryk,  policjantów - wszystkich uznanych  za  "wrogów  władzy sowieckiej". Do niemieckiej inwazji na ZSRR NKWD aresztowało ponad 100 tysięcy obywateli polskich na Kresach. Blisko połowę z nich skazano i wywieziono do łagrów (obozów pracy przymusowej) w głąb  terytorium sowieckiego.  Od lutego 1940 roku rozpoczęły się masowe deportacje obywateli polskich na wschód. Celem akcji była depolonizacja ziem zajętych przez ZSRR w 1939 roku.

Problemem specyficznym był los wziętych do niewoli oficerów  polskich.  Ostatecznie przeważającą  ich cześć zgrupowano w trzech wielkich  obozach : w Kozielsku (wg stanu na 1 kwietnia 1940 roku 4599), Starobielsku (3894) i Ostaszkowie (6364). Wymienione obozy skupiały elitę Wojska Polskiego  i inteligencji polskiej, bowiem obok oficerów zawodowych  umieszczono w nich również oficerów rezerwy: naukowców, inżynierów, lekarzy, nauczycieli, prawników. Wojskowych kierowano przede wszystkim do Kozielska i Starobielska, do Ostaszkowa funkcjonariuszy i oficerów Policji Państwowej, żandarmerii, wywiadu.

W końcu października 1939 roku do obozów jenieckich udały się komisje inspekcyjne, których zadaniem było rozeznanie nastrojów wśród jeńców, zgromadzenie pełnej dokumentacji osobowej, założenie indywidualnych akt (teczek) każdego uwięzionego oficera. Na zakończenie rozmów   wśród jeńców przeprowadzono ankietę, której  istotą było pytanie, co dany oficer uczyni po uwolnieniu . Garstka zadeklarowała dobrowolne pozostanie w ZSRR, pozostali  szczerze deklarując  swe pragnienia opuszczenia ZSRR, podpisali tym samym na siebie wyroki śmierci.

Po powrocie komisji  na ręce Stalina skierowano raport, w którym uznano polskich jeńców za "zajadłych wrogów władzy sowieckiej, przepełnionych nienawiścią do ustroju sowieckiego", a w związku z tym, że "wszyscy są nierokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej", oczekującymi na oswobodzenie, by "aktywnie włączyć się w walkę przeciwko władzy sowieckiej", szef NKWD- Beria-  uznał za niezbędne sprawy jeńców rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary- rozstrzelania. Sprawy rozpatrywano bez wzywania jeńców i bez przedstawiania zarzutów.  Biuro Polityczne WKP(b)- partii komunistycznej- zaakceptowało propozycję szefa NKWD, Berii, 5 marca 1940 roku. Dokument podpisali m.in. : Stalin, Mołotow, Woroszyłow- najwyżsi dostojnicy partyjni i państwowi  ZSRR.

Likwidację obozów rozpoczęto między 3 a 5 kwietnia 1940 roku. Każdego dnia obozy opuszczały grupy kilkudziesięciu, a nawet kilkuset, ludzi, udające się w nieznanym jeńcom kierunku.

 Z Kozielska transporty kierowano w stronę Smoleńska, a ślad po nich ginął 13 kilometrów za Smoleńskiem na stacji kolejowej Gniezdowo. Jeńców Starobielska wywożono w stronę Charkowa, tych z Ostaszkowa w kierunku Archangielska. I również po nich ślady zaginęły.

Jeńców Kozielska ze stacji Gniezdowo przewożono ciężarówkami w okolice Katynia, gdzie w lesie należącym do ośrodka rekreacyjnego NKWD, ofiary zabijano strzałem w tył głowy nad wykopanymi wcześniej dołami.  Jeńców Ostaszkowa zabijano strzałem w tył głowy w Kalininie (obecnie Twer) w celach NKWD, następnie pod osłoną nocy ciała wywożono i grzebano w okolicach wsi Miednoje.

Miejscem kaźni oficerów Starobielska stały się piwnice NKWD w Charkowie.

Wśród zamordowanych było 12 generałów, 300 pułkowników, 500 majorów, 2500 kapitanów, 5000 poruczników i podporuczników.

 Czym było wymordowanie przez  Sowietów 21 473 jeńców? Wyjaśnienia motywów tej potwornej zbrodni należy szukać zarówno w sferze ideologicznej, ludobójczej  tradycji rewolucji bolszewickiej, jak i ówczesnej sytuacji politycznej. Bolszewicy podczas rewolucji czy wojny domowej nigdy nie wahali się przed mordowaniem jeńców, którzy nie rokowali nadziei na przejście na stronę komunistów. Zbrodnia Katyńska była próbą przerwania dążeń do odbudowy państwowości polskiej. Mordując elitę narodu chciano złożyć do grobu ideał niepodległej Polski, by łatwiej zniewolić i wynarodowić Polaków.